Powiadomienia
Clear all

Jaka to choroba?

Forum weterynaryjne psy i koty ⋆ co w sierści piszczy
 Karolina
Nowy forumowicz Gość
Inicjator dyskusji
 

Dzień dobry. W ubiegłym miesiącu odszedł mój 4 letni kiciuś. Jednak przyczyna śmierci pozostaje dla mnie niejasna.

Jednego dnia nie przyszedł na śniadanie i był osowialy, co nas już zaniepokoiło. Drugiego dnia był już u weterynarza, dostał kroplówkę i coś na wzmocnienie. Lekarz z trudem pobrał mu krew. Powiedział, że ma zbyt blady nos i uszka. Po kroplówce kotek się zesikał bardzo przy tym miałcząc. Zabraliśmy go do domu i jakby mu się poprawiło - zjadł trochę, był trochę żywszy. Ale zauważyłam u niego trzecią powiekę i to, że bardzo szybko i głęboko oddycha. Trzeciego dnia zadzwonił lekarz z wynikami badań krwi - wszystko w normie poza cholesterolem, ale kot miał lekką nadwagę więc to pewnie dlatego. Poszliśmy znów do weterynarza. Dostał kroplówkę i znów nie dało mu się pobrać krwi. Po kroplówce dostał jakieś zastrzyki i wtedy się zaczęło.Wtedy oddał mocz  i się wypróżnił, znowu przy tym bardzo miałcząc.  Zaczął dyszeć. Lekarz powiedział, że to może ze stresu. Przenieśliśmy go do innego pomieszczenia gdzie był mu podawany tlen z takiej rurki do pyszczka. Kot chciał wyjść, ale na dworze nadal dyszał, i bardzo przy tym miałczał. Gdy przy nim uklękłam to najpierw się zaczął przytulać, a potem wbijać pazury i na mnie wchodzić okropnie miałcząc. Poprosiłam lekarza o rentgen. Powiedział, że to na pewno obrzęk płuc ale zrobi. Znów trafił do poprzedniego pomieszczenia i był mu podawany tlen. Lekarz kazał wyjść i zrobił zdjęcie rtg. Gdy weszliśmy spowrotem kot siedział schowany w transporterze. Gdy lekarz tłumaczył co jest na zdjęciu (płuca były całkowicie białe a powinny być czarne jak mówił), kotek wyskoczył z transportera, zaczął się wspinać na jednego z domowników, ja go odciągnęłam weterynarz odebrał go ode mnie i położył na stół - kot zaczął pluć czymś. To już był koniec. Lekarz powiedział że to płyn który zebrał mu się w płucach.

Bardzo mi go brakuje i okropnie tęsknię. Nie daje mi spokoju pytanie - co się stało? Kot był młody. Regularnie był u weterynarza na szczepieniach. Wykastrowany. Nie wychodzący. Weterynarz nie wie co się stało. Następnego dnia po śmierci kotka poszliśmy jeszcze do niego, a weterynarz powiedział że wczoraj jego kot zmarł na to samo. Ostatnio też słyszę o tym jak znajomi skarżą się na osowiałość u kotów - jak u mojego. Z początku myślałam, że to jakaś wada, czy zatrucie - ale to niemożliwe żeby dwa koty zdechły w tym samym czasie z takich przyczyn. Choroba? Tylko jaka i jak, bo kotek wychodził tylko na balkon a mieszkamy na trzecim piętrze. Plus mamy jeszcze trzy koty - to możliwe żeby one się nie zaraziły a kot weterynarza tak? A może to jakiś dziwny wirus? I czy można było mu jeszcze pomóc, coś zrobić? Gdybyśmy na przykład wcześniej poszli do weterynarza? Wcześniej też był osowialy ale to mu się zdarzało. O wszystkie koty bardzo dbamy.

Na pozór zdrowy, młody, zadbany kociak odszedł i zostawił za sobą ogromną pustkę i tęsknotę. Myślę, że gdybym znała odpowiedź na to, co się stało przyniosłoby mi to ulgę. Więc prosiłabym bardzo o możliwą diagnozę, co mogło się stać. 

 
Opublikowany : 04/11/2020 05:01
Słowa kluczowe tematu
Lekarz weterynarii katarzyna hołownia
Zaufany forumowicz Administrator
 

Dzień dobry.

Bardzo mi przykro, że spotkało to Pani pupila. Opis, nawet najdokładniejszy, nie pozwoli na stwierdzenie, z jakiego powodu odszedł Pani pupil. Aby mieć pewność, co do przyczyny śmierci kota, należałoby się zdecydować na sekcję zwłok, tylko to badanie da pewny wynik. Sądząc po opisie, faktycznie, kot mógł mieć obrzęk płuc. U kotów, które nie mają kontaktu ze światem zewnętrznym, najczęstszą przyczyną obrzęku są problemy kardiologiczne. Możliwe, że Pani pupil miał wadę wrodzoną, która nie dawała żadnych objawów, ale doprowadziła do obrzęku płuc, a w konsekwencji do śmierci zwierzęcia. Wady serca bardzo często nie dają żadnych zmian w badaniach krwi – czasami są przyczyną niewielkiego podwyższenia poziomu kreatyniny, jednak nie jest to regułą. Współczuję, że przeszła Pani przez to. Ma Pani z pewnością wiele miłych wspomnień związanych ze swoim pupilem, proszę o nich pamiętać i te chwile wspominać.

Pozdrawiam, Katarzyna Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii.

Forum weterynaryjne Co w Sierści Piszczy

 
Opublikowany : 06/11/2020 06:58

Odpowiedz

Twoje imię

Twój email

Tytuł *

Maksymalny dopuszczalny rozmiar pliku 10MB

 

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Zalecenia lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Porady lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Zgoda marketingowa: wyrażam zgodę, aby Co w Sierści Piszczy skontaktował się ze mną drogą mailową, korzystając z informacji podanych w tym formularzu dla celów informacyjnych, aktualizacji i marketingu. Jeśli chcesz wycofać Twoją zgodę kliknij link rezygnacji u dołu każdego wysyłanego przez nas maila. Szanujemy Twoją prywatność i dane osobowe. Tutaj znajdziesz naszą politykę prywatności i regulamin newslettera. Przesyłając ten formularz zgadzasz się, że możemy przetwarzać Twoje dane osobowe zgodnie z tymi warunkami.