Jak działają krople spot on na kleszcze?

Photo of author

Co w Sierści Piszczy

0 komentarzy

Jak działają krople spot on na kleszcze? - Co w Sierści Piszczy

Krople spot on na kleszcze zyskały niezwykłą popularność wśród właścicieli czworonogów, stając się jedną z najczęściej wybieranych metod ochrony pupili przed nieproszonymi gośćmi w postaci pasożytów. Te niewielkie, dyskretne pipetki kryją w sobie substancje, które dla kleszczy są bezlitosnym przeciwnikiem – choć dla psa czy kota, stosowane prawidłowo, pozostają nieszkodliwe. W czym jednak tkwi sekret działania tego typu preparatów? Jakim sposobem kilka kropli rozprowadzonych między sierścią może stanowić tak skuteczną ochronę przeciwko inwazji maleńkich, ale groźnych pasożytów?

Kleszcze – choć na pierwszy rzut oka niepozorne – są bezwzględnymi wrogami zdrowia naszych pupili. Często wystarczy jeden moment nieuwagi, by na ciele zwierzęcia zadomowił się pasożyt, który niesie ryzyko poważnych chorób. Babeszjoza, borelioza, anaplazmoza – brzmiące obco nazwy chorób mogą wywołać dreszcze na plecach niejednego opiekuna, co uzasadnia rosnące zainteresowanie profilaktyką.

Preparaty spot on oferują ochronę nie tylko wygodną i skuteczną, ale przede wszystkim prostą w użyciu. Aplikacja tych środków jest intuicyjna – kilka kropel na skórę zwierzęcia wystarczy, by rozpocząć niewidzialną wojnę przeciw kleszczom. Mimo to, za prostotą użycia kryje się złożony mechanizm działania, którego znajomość pozwala uniknąć błędów aplikacyjnych i zapewnia pełną skuteczność kuracji.

Choć krople spot on nie są jedyną dostępną opcją, ich popularność jest w pełni uzasadniona. Opiekunowie czworonogów cenią sobie łatwość dozowania, brak konieczności częstego powtarzania zabiegu oraz długotrwałą ochronę, jaka wiąże się z użyciem tej formy preparatów. Jednak kluczowym elementem sukcesu pozostaje zawsze poprawna aplikacja i zrozumienie, jak substancje czynne radzą sobie z zagrożeniem ze strony kleszczy.

Krople spot on – czym są i dlaczego są tak popularne?

Krople spot on stały się cichym bohaterem w wielu domach, w których mieszkają czworonożni przyjaciele. Choć ich nazwa brzmi nieco egzotycznie, sama koncepcja jest prosta, przez co niemal każdy opiekun psa czy kota bez trudu się w niej odnajdzie. Idea tego preparatu opiera się na aplikacji kilku kropli specjalnego płynu bezpośrednio na skórę zwierzaka, najczęściej pomiędzy łopatkami lub wzdłuż kręgosłupa.

Wiele osób docenia w nich przede wszystkim komfort aplikacji. W końcu nie każdemu właścicielowi zwierzęcia odpowiada długotrwałe zakładanie obroży przeciwkleszczowej czy częste pryskanie pupila specyfikami w sprayu, które mogą się nie podobać zwłaszcza bardziej nerwowym czworonogom. Krople zaś są dyskretne, szybkie i niemal nieinwazyjne. Wystarczy zaledwie minuta, kilka spokojnych ruchów ręką, by zwierzę zyskało ochronę na kolejne tygodnie. Bez stresu, szarpaniny i niepotrzebnych nerwów – ani dla człowieka, ani dla psa.

Do tego dochodzi wygoda związana z precyzyjnym dawkowaniem. Większość producentów preparatów spot on pakuje je w praktyczne, jednorazowe pipetki. Dzięki temu ryzyko błędu przy dawkowaniu zostaje ograniczone do minimum. Nie trzeba więc zastanawiać się, ile preparatu użyć, nie ma też obaw o przedawkowanie czy niedostateczną ilość środka – każda pipetka to gotowa, dokładnie odmierzona dawka, która czeka jedynie na nałożenie na skórę pupila.

Istotną rolę w popularności tej metody odgrywa również trwałość ochrony. Dobre krople spot on działają nie przez kilka dni, ale zazwyczaj przez co najmniej miesiąc, a niektóre nowoczesne preparaty zapewniają ochronę nawet przez kwartał. Dzięki temu właściciele nie muszą stale pamiętać o regularnym powtarzaniu procedury, co sprawia, że spot on staje się niemal idealnym rozwiązaniem dla osób zapracowanych lub zapominalskich. 

Dodatkową zaletą kropli jest ich stosunkowo wysoka skuteczność. Preparaty te, w przeciwieństwie do niektórych środków opartych wyłącznie na naturalnych olejkach eterycznych, zawierają substancje czynne, które działają na kleszcze zabójczo skutecznie. Pasożyt nie musi nawet ugryźć zwierzęcia, by doświadczyć działania środka – wystarczy, że jego ciało dotknie pokrytej preparatem skóry, a substancja czynna zrobi swoje, eliminując zagrożenie nim stanie się ono realne. 

Krople spot on zdobyły także sympatię opiekunów czworonogów ze względu na sposób ich działania. Substancja aktywna rozprowadza się po ciele zwierzęcia w sposób łagodny, pozostając jedynie w skórze i sierści, bez wnikania do organizmu czy krwiobiegu. Dzięki temu ryzyko niepożądanych efektów dla pupila jest zdecydowanie niższe niż w przypadku niektórych innych metod ochrony przeciw pasożytom. Dla wielu osób to niezwykle istotna zaleta – świadomość, że środek pozostaje jedynie na powierzchni skóry, zapewniając barierę skuteczną, lecz jednocześnie łagodną dla zdrowia czworonoga.

Warto również wspomnieć, że krople spot on nie tylko skutecznie chronią przed kleszczami, ale także zapewniają zwierzęciu ochronę przed innymi owadami – jak choćby pchły, wszy, czy nawet komary. Uniwersalność ich działania sprawia, że stanowią one kompleksową metodę ochrony zwierzęcia, co jest dodatkowym atutem w oczach wielu właścicieli. Jeden preparat, a zapewnia wszechstronną opiekę – to kolejny element układanki, który przesądza o popularności tej formy ochrony przed pasożytami. W taki sposób działają popularne krople Advantix, o których przeczytasz na stronie: https://mojzdrowyfutrzak.elanco.com/pl/nasze-produkty/advantix-dla-psow

Krople spot on, choć z pozoru nieistotne, mają więc olbrzymie znaczenie w codziennym dbaniu o zdrowie zwierząt domowych. Łączą w sobie prostotę stosowania, skuteczność działania, wygodę i bezpieczeństwo, a dzięki tym cechom zyskały uznanie i zaufanie wielu właścicieli czworonogów. Kto raz spróbował, zwykle pozostaje wiernym użytkownikiem na lata, doceniając komfort życia bez obaw o pasożyty.

Jak prawidłowo aplikować krople spot-on?

Aplikacja kropli spot-on, choć wydaje się czynnością prostą i niewymagającą specjalnych kompetencji, kryje kilka subtelnych niuansów, które mogą przesądzić o sukcesie lub porażce całej operacji. Właściciele czworonogów często błędnie zakładają, że wystarczy kilka przypadkowych ruchów ręką, by ich pupil został skutecznie zabezpieczony przed kleszczami. Jednak diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach – a właściwie w sposobie, w jaki preparat dotyka skóry zwierzaka.

Zanim przystąpisz do aplikacji, upewnij się, że sierść Twojego zwierzaka jest sucha i czysta, lecz nie świeżo po kąpieli. Skóra zwierzęcia musi być naturalnie natłuszczona, gdyż substancja czynna zawarta w kroplach najlepiej rozchodzi się właśnie w tłustym filmie skórnym. 

Kolejnym krokiem jest odpowiednie umiejscowienie preparatu na ciele zwierzęcia. Najpopularniejsze zalecenie producentów sugeruje nakładanie kropli wzdłuż grzbietu – zaczynając od przestrzeni między łopatkami, gdzie zwierzę nie ma możliwości zlizać środka, kończąc tuż przy ogonie. Wielkość psa dyktuje liczbę miejsc, w których należy zaaplikować substancję. Mniejszy piesek zadowoli się jednym lub dwoma punktami aplikacji, zaś duży pies, o imponującej posturze, może potrzebować nawet trzech lub czterech punktów rozłożonych równomiernie na całej długości kręgosłupa.

Kluczem do sukcesu jest odsłonięcie skóry – to warunek konieczny, by substancja dostała się tam, gdzie spełnia swoje zadanie. Szczególnie wymagające bywają psy o gęstym futrze, długowłose lub z gęstym podszerstkiem. U takich czworonogów warto poświęcić chwilę, by delikatnie, lecz stanowczo rozsunąć sierść, odsłaniając skórę.

Sam moment aplikacji powinien przebiegać w atmosferze spokojnej pewności siebie, ponieważ zdenerwowanie opiekuna łatwo przenosi się na psa, zamieniając prosty zabieg w walkę o przetrwanie. Zwierzę, wyczuwając zdenerwowanie, może się wiercić lub próbować uciekać, a wtedy substancja zamiast trafić w odpowiednie miejsce, może znaleźć się wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinna. Warto zatem wykonać tę czynność powoli, lecz zdecydowanie – kilka sekund spokojnego ruchu ręką wystarczy, by krople znalazły się dokładnie tam, gdzie należy.

Ważną wskazówką, której nie wolno bagatelizować, jest powstrzymanie się od głaskania lub intensywnego dotykania miejsca aplikacji przez kolejne kilka godzin. Substancja potrzebuje chwili, by równomiernie rozprowadzić się po całej powierzchni skóry – przypadkowe dotknięcie czy wycieranie może zakłócić ten proces, zmniejszając skuteczność ochrony. Również towarzyszące zwierzęciu dzieci lub inne zwierzęta nie powinny mieć kontaktu z miejscem aplikacji bezpośrednio po nałożeniu środka.

Częstym błędem, który popełniają właściciele, jest nadgorliwość w kąpielach – zwierzę nie powinno być kąpane przynajmniej trzy dni przed i trzy dni po aplikacji preparatu. Zbyt wczesne mycie pupila po nałożeniu kropli może spłukać z powierzchni skóry warstwę ochronną, redukując tym samym działanie środka do poziomu symbolicznego. Lepiej więc zachować odrobinę cierpliwości, pozwalając substancji spokojnie zająć swoją pozycję obronną przed pasożytami.

Przed rozpoczęciem aplikacji, dla pewności i komfortu psychicznego, dobrze jest przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania. Choć instrukcje bywają do siebie podobne, diabeł tkwi w szczegółach – niektóre produkty mogą mieć własne, specyficzne zalecenia dotyczące aplikacji czy ilości punktów nakładania środka na skórę. By uniknąć przykrych niespodzianek, zawsze lepiej poświęcić te kilka minut na dokładne przejrzenie ulotki, niż później żałować pominięcia drobnych, lecz istotnych wskazówek producenta.

Mechanizm działania kropli spot-on na kleszcze

Bezpośrednie działanie bójcze jest zasługą składników aktywnych kropli spot-on, które wpływają na układ nerwowy kleszcza. Gdy tylko pasożyt zetknie się z powierzchnią skóry pokrytą środkiem, substancja aktywna wnika w jego ciało, wywołując nagły paraliż. 

Warto zaznaczyć, że dla skuteczności działania kropli spot-on nie jest konieczne ukąszenie przez kleszcza. Wręcz przeciwnie – największą zaletą tych środków jest fakt, że pasożyt ginie zanim zdąży wbić się w skórę. Właśnie dlatego ochrona oferowana przez spot-on znacząco redukuje ryzyko przenoszenia groźnych chorób odkleszczowych, takich jak borelioza czy babeszjoza. Zwierzę zostaje osłonięte skuteczną, choć niewidzialną warstwą ochronną, która zapobiega bezpośredniemu zagrożeniu zdrowia.

Krople tego typu działają miejscowo, nie przedostając się do krwiobiegu zwierzęcia. Dla opiekunów jest to istotny argument, który pozwala poczuć się komfortowo, gdyż aplikacja nie naraża pupila na kontakt z niepożądanymi substancjami wewnętrznie. Substancja pozostaje na powierzchni, tworząc skuteczną barierę, a zarazem zachowując dystans do narządów wewnętrznych zwierzaka.

Na rynku znajdziemy krople z różnorodnymi składnikami aktywnymi – jedne zabijają pasożyty błyskawicznie, inne mają działanie odstraszające, bazujące na naturalnych ekstraktach, choć te bywają mniej skuteczne. Jednak to substancje chemiczne – takie jak fipronil czy permetryna – są najczęściej wybierane ze względu na wysoką skuteczność działania. Ważne jest jednak, aby przed użyciem konkretnego preparatu zapoznać się ze szczegółami jego działania – nie wszystkie substancje mogą być stosowane u wszystkich gatunków zwierząt. Przykładowo, permetryna – wysoce efektywna u psów – jest toksyczna dla kotów, co może prowadzić do tragicznych konsekwencji w przypadku błędnego zastosowania.

Dlaczego prawidłowa aplikacja ma kluczowe znaczenie?

Choć krople spot-on uchodzą za metodę nieskomplikowaną. Nawet najlepszy środek ochronny może zawieść, jeśli zostanie nałożony niedbale, chaotycznie lub bez głębszej refleksji. Analogicznie, właściwa aplikacja środka decyduje o tym, czy zwierzę rzeczywiście uzyska pełną ochronę, czy też krople będą jedynie pustym gestem bez praktycznego znaczenia.

Najczęściej popełnianym błędem podczas aplikacji jest niedokładne odsłonięcie skóry zwierzęcia. Preparat musi znaleźć drogę bezpośrednio na skórę, by rozpocząć swoją misję obronną. Szczególnie u psów o gęstym futrze, długiej sierści lub mocnym podszerstku, nie można traktować aplikacji powierzchownie, lecz koniecznie poświęcić więcej czasu na staranne odsłonięcie miejsca aplikacji, tak by substancja mogła skutecznie przeniknąć tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

Kolejnym aspektem, który może wpłynąć na efektywność kuracji, jest niedostosowanie liczby punktów aplikacyjnych do wielkości psa. U mniejszych pupili wystarczy najczęściej pojedyncza aplikacja, ale większe czworonogi wymagają precyzyjnego rozmieszczenia preparatu w kilku miejscach na grzbiecie. Jest to kluczowe, ponieważ tylko w ten sposób substancja czynna równomiernie rozprowadzi się po ciele zwierzaka, tworząc ochronną tarczę przeciw pasożytom.

Istotne jest także powstrzymanie się od kąpieli psa przed i po aplikacji. Zbyt szybkie umycie zwierzaka po zastosowaniu kropli może spowodować, że substancja czynna zostanie spłukana ze skóry, zanim zdąży spełnić swoją rolę. Wskazane jest, aby dać substancji odpowiednią ilość czasu na wchłonięcie i równomierne rozprowadzenie po skórze.

Dobrze przeprowadzona aplikacja zapewnia nie tylko skuteczną ochronę przed kleszczami, ale także bezpieczeństwo pupila. Źle nałożony preparat może powodować, że zwierzę przypadkowo poliże lub otrze substancję z sierści, co bywa groźne dla jego zdrowia. 

Regularność również odgrywa istotną rolę. Aby krople były skuteczne, muszą być nakładane systematycznie, zgodnie z zaleceniami producenta, co zapewnia ciągłość ochrony i nie pozwala pasożytom na wykorzystanie słabszych momentów w obronie. Z kolei przesadzenie z częstotliwością lub dawką może wywołać u zwierzęcia reakcje alergiczne czy podrażnienia skóry. Krople nie są bowiem środkiem, który im częściej stosujemy, tym lepiej działają.

Wszystkie te drobne szczegóły, z pozoru błahe, sumują się do ogólnej efektywności i bezpieczeństwa stosowania kropli spot-on. Każdy właściciel psa lub kota powinien mieć świadomość, że sukces w walce z pasożytami zależy nie tylko od samego środka, lecz w dużej mierze od tego, jak dokładnie, starannie i świadomie zostanie on zaaplikowany. 

Bezpieczeństwo stosowania kropli spot-on

Bezpieczeństwo stosowania kropli spot-on to temat, który budzi zrozumiałe zainteresowanie opiekunów zwierząt – bo przecież każdemu z nas zależy na tym, by chroniąc pupila przed kleszczami, nie narazić go jednocześnie na inne niebezpieczeństwa. Krople, choć zazwyczaj łagodne dla naszych czworonogów, nie są całkowicie pozbawione ryzyka, podobnie jak każda inna substancja czynna. 

Największym atutem kropli spot-on w kontekście bezpieczeństwa jest fakt, iż substancje czynne zawarte w tych preparatach działają tylko powierzchniowo, pozostając na skórze i sierści, bez wnikania w głąb organizmu. Dzięki temu zwierzę nie jest narażone na działanie środków chemicznych od środka – preparaty te nie przenikają do krwi, co znacząco ogranicza ryzyko wystąpienia niepożądanych efektów zdrowotnych. 

Z drugiej strony, brak przenikania substancji do krwiobiegu nie oznacza, że preparaty te są zupełnie obojętne. Każdy pies czy kot może zareagować inaczej, niczym ludzie, których skóra czasem buntuje się przeciw nowemu kremowi lub balsamowi. W rzadkich przypadkach krople mogą wywołać miejscowe reakcje skórne, takie jak zaczerwienienie, świąd, a nawet lekkie podrażnienia skóry. Objawy te najczęściej znikają samoistnie, lecz czasem wymagają konsultacji weterynarza, który pomoże szybko i skutecznie załagodzić problem.

Niezwykle istotne jest, aby aplikując preparat, szczególnie uważnie unikać kontaktu substancji z oczami, nosem czy pyszczkiem zwierzęcia. Zwierzęta mają naturalną skłonność do wylizywania sierści, dlatego miejsce aplikacji powinno być starannie wybrane tak, by zwierzak nie miał do niego łatwego dostępu. Przypadkowe spożycie preparatu może spowodować dolegliwości układu pokarmowego – wymioty czy ślinotok – choć zwykle mają one charakter przejściowy i łagodny. Lepiej jednak dmuchać na zimne i aplikować krople w miejscach niedostępnych dla języka naszego pupila, unikając tym samym niepotrzebnego stresu.

Szczególną uwagę należy zachować, jeśli w domu mieszka więcej niż jedno zwierzę – przykładowo psy razem z kotami. Niektóre składniki preparatów przeznaczonych dla psów, takie jak permetryna, choć doskonale chronią przed kleszczami, są niestety niezwykle toksyczne dla kotów. Kot nie może mieć żadnego kontaktu z psim preparatem, nawet przypadkowego – na przykład przez lizanie lub ocieranie się o psa tuż po aplikacji kropli. W tym przypadku, profilaktyka jest jedyną pewną metodą, by uniknąć poważnych, a nawet tragicznych konsekwencji.

Równie ważną kwestią jest bezpieczeństwo ludzi, szczególnie dzieci, które często mają bezpośredni kontakt z domowymi pupilami. Chociaż preparaty spot-on są opracowane z myślą o minimalnym ryzyku, wskazane jest, aby przez kilkanaście godzin po aplikacji dzieci oraz inne osoby nie dotykały miejsc, na które nałożono środek. Choć ryzyko jest minimalne, zasada „lepiej zapobiegać niż leczyć” zawsze pozostaje aktualna i rozsądna.

Z kolei zbyt częste aplikowanie preparatu czy stosowanie większych dawek też nie jest zalecane. Nadgorliwość prowadzić może do podrażnień skóry lub reakcji alergicznych, dlatego ściśle przestrzeganie zaleceń producenta jest kluczowym warunkiem bezpieczeństwa stosowania tych środków.

Krople spot-on są metodą bezpieczną, skuteczną i wygodną – pod warunkiem, że stosujemy je z rozwagą, precyzją i zdrowym rozsądkiem. Świadome podejśce spokojem ducha, wiedząc, że ochrona zwierzęcia przed pasożytami idzie w parze z pełnym bezpieczeństwem jego zdrowia.

Możliwe problemy i działania niepożądane po zastosowaniu kropli spot-on

Chociaż zdecydowana większość psów i kotów toleruje krople bez najmniejszego problemu, zdarzają się sytuacje, kiedy substancje aktywne mogą okazać się dla nich mniej przyjazne. Natura bywa kapryśna, a reakcje organizmów zwierząt – podobnie jak ludzi – często są trudne do przewidzenia; co dla jednego czworonoga jest obojętne, dla innego może stać się źródłem irytacji czy dyskomfortu.

Jednym z typowych, choć zwykle łagodnych problemów jest pojawienie się podrażnienia skóry w miejscu aplikacji. Objawia się ono zaczerwienieniem, swędzeniem, czasem nawet delikatnym obrzękiem, przypominając reakcję skóry człowieka po ugryzieniu komara. Tego typu niedogodności najczęściej szybko mijają same, jednak mogą powodować u zwierzęcia dyskomfort, skłaniając go do drapania się lub nieustannego lizania podrażnionego miejsca. 

W poważniejszych przypadkach, choć rzadkich, może dojść do reakcji alergicznych o większej sile. Podobnie jak człowiek może być uczulony na składniki kosmetyków, tak i u zwierzęcia substancja zawarta w kroplach może nieoczekiwanie wywołać odpowiedź alergiczną. Pupil może stać się niespokojny, próbując za wszelką cenę pozbyć się drażniącej substancji; pojawić się mogą zmiany na skórze przypominające pokrzywkę, a w skrajnych przypadkach nawet duszność czy ogólne pogorszenie samopoczucia. To sygnał, że należy niezwłocznie zgłosić się do weterynarza, aby uniknąć poważniejszych konsekwencji zdrowotnych – ignorowanie takich objawów to igranie z ogniem.

Kolejnym, choć mniej oczywistym, problemem jest ryzyko związane z przypadkowym spożyciem substancji. Nawet jeśli opiekun starannie wybierze miejsce aplikacji, może się zdarzyć, że zwierzę mimo wszystko dosięgnie je językiem lub przez przypadek przeniesie preparat na łapy, którymi później przetrze pysk. Efektem takiej sytuacji mogą być łagodne objawy ze strony układu pokarmowego – najczęściej nadmierne ślinienie się, lekkie nudności, a czasem nawet wymioty. Objawy te zazwyczaj nie trwają długo, niemniej jednak zawsze są dla opiekuna stresujące i powinny skłaniać do większej czujności podczas aplikowania preparatu.

Bardzo ważnym, choć często pomijanym aspektem są specyficzne właściwości niektórych substancji czynnych zawartych w kroplach. Przykładem takiej substancji jest permetryna, stosowana szeroko u psów, ale całkowicie niebezpieczna dla kotów – nawet minimalna dawka może dla nich skończyć się tragicznie. Koty, mające kontakt z permetryną, mogą doświadczyć objawów neurologicznych, drgawek, utraty koordynacji czy silnych problemów oddechowych – reakcje te wymagają natychmiastowej interwencji weterynarza. Przez nieuwagę lub niewiedzę, przypadkowe użycie preparatu przeznaczonego dla psów u kotów może mieć dramatyczne konsekwencje – tu zasada ostrożności i staranności powinna być traktowana priorytetowo.

Zdarza się również – choć wyjątkowo rzadko – że niektóre psy reagują na aplikację substancji czynnych objawami neurologicznymi, takimi jak lekkie drżenie mięśni, apatia czy zmniejszenie apetytu. Zwykle są one przemijające, niemniej jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. 

Każdy z wymienionych przypadków pokazuje, jak ważne jest, by opiekunowie czworonogów zachowywali ostrożność i uważnie obserwowali zwierzę po zastosowaniu preparatu. Najlepszym podejściem jest traktowanie kropli spot-on jako skutecznego narzędzia, które – jak każde inne – wymaga uważnego stosowania. Należy pamiętać, że choć działania niepożądane są rzadkie, nie oznacza to, że można je całkowicie ignorować. Zdrowy rozsądek i świadomość ewentualnych zagrożeń są tutaj najlepszymi doradcami, a każde wątpliwości powinny być zawsze konsultowane z lekarzem weterynarii, który rozwieje wszelkie obawy i wskaże najbezpieczniejszą drogę postępowania.

Avatar photo

Co w Sierści Piszczy

Co w Sierści Piszczy® to prowadzone przez lekarzy weterynarii czasopismo internetowe, zarejestrowane w sądowym rejestrze prasy poz. Pr 4575

Komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Zalecenia lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Porady lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Zgoda marketingowa: wyrażam zgodę, aby Co w Sierści Piszczy skontaktował się ze mną drogą mailową, korzystając z informacji podanych w tym formularzu dla celów informacyjnych, aktualizacji i marketingu. Jeśli chcesz wycofać Twoją zgodę kliknij link rezygnacji u dołu każdego wysyłanego przez nas maila. Szanujemy Twoją prywatność i dane osobowe. Tutaj znajdziesz naszą politykę prywatności i regulamin newslettera. Przesyłając ten formularz zgadzasz się, że możemy przetwarzać Twoje dane osobowe zgodnie z tymi warunkami.