Witam. Mam problem z 14 letnim kotem birmańskim, niewychodzącym z domu. Próbowałam szukać pomocy u weterynarzy ale niestety mieszkam w takiej miejscowości, że generalnie na pewno co potrafią to uśpić zwierzę...
Około 2 mce temu kot zachowywał się jakby się poobijał (np. wskakując na domek), powłóczył tylnymi łapami, nie kontrolował ich. Po 5-6 dniach samo minęło. Ale od tamtej pory kot ma problemy z załatwianiem, sika normalnie (natomiast nie widać żeby wodą znikała z miski...). Dwa tygodnie temu jego stan pogorszył się do tego stopnia (nie urażając nikogo ale wyglądał jak "osoba" chorująca na raka) zabrałam go do weterynarza do innej miejscowości. Dostał kroplówkę, doodbytniczo wodę z parafiną, miał zrobione badania. Nie dowiedziałam się nic konkretnego. Stan kota po wypróżnieniu powrócił do tego sprzed choroby. Biegał, zaczepiał domowników, chciał się bawić. Niestety od kilku dni obserwuję powtórkę z dolegliwości. W mieszkaniu zbieram pojedyncze kupy twarde jak kamień (oprócz moczu nie załatwia się w kuwecie). Zaczęłam dawać mu laktulozę ale na razie bez reakcji. Wczoraj wieczorem do saszetki dodałam mu łyżkę parafiny żeby mu pomóc, żeby się tak nie męczył i rano obok kuwety dwa małe bobki były.
W jaki sposób mogę mu pomóc. Co może mu dolegać? Załączam badania krwi (otrzymałam mało czytelny wydruk i niektóre poprawiłam długopisem).
Magda
Dzień dobry. Badanie krwi nie jest wystarczające aby postawić diagnozę w takim przypadku, konieczne jest wykonanie badań obrazowych - należy koniecznie sprawdzić, czy kręgosłup Pani pupila nie jest uszkodzony, czy nie ma żadnych zwyrodnień, czy dyski są w porządku. Na zdjęciu RTG będzie też można sprawdzić średnicę światła jelita grubego i na tej podstawie ocenić, czy kot nie ma problemów z perystaltyką i opróżnianiem przewodu pokarmowego. U starszych kotów niestety dość często dochodzi do zwyrodnień w obrębie kręgosłupa, które mogą znacząco wpływać na pasaż treści (na przykład spondyloza i powodowany przez nią ucisk na nerwy, wychodzące z kręgosłupa). Idealnie byłoby też wykonać badanie USG jamy brzusznej - może okazać się, że pupil ma jakąś zmianę rozrostową, która utrudnia wypróżnianie i sprawia, że kot odczuwa bolesność. Nie ma niestety uniwersalnej rady, która pozwoli na doraźną pomoc Pani kotu - w zależności od przyczyny trudności z defekacją, postępowanie jest różne, od podaży leków, poprzez leki przyspieszające perystaltykę, skończywszy na odpowiedniej diecie, suplementach i lekach przeciwbólowych, które pomogą na zwyrodnienia kręgosłupa. Przykro mi, że w Pani mieście nie ma możliwości diagnostyki, ale trzymam kciuki, żeby w niedalekim sąsiedztwie udało się Pani uzyskać pomoc dla Pani pupila. Trzymam kciuki za Pani kota i serdecznie pozdrawiam, Katarzyna Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii.