Witam. Około 2 lata temu wzięłem psa ze schroniska. Był to pies po przejściach. Na dzień dzisiejszy zna bardzo dużo komend oraz nie jest psem który wymusza na nas czynności tylko dostosowywuje się do Nas. Aczkolwiek na spacerze gdy spotykamy psy bez smyczy które do nas podbiegają reaguje bardzo źle, a właściciele nie mają sobie za nic zwracanie uwagi. Nie wiem co robić ponieważ jestem dość wybuchowy lecz staram się tego przy psie nie pokazywać. Psy potrafią podejść i powąchać mojego psa ale mój pies tego nie chce. Nie wiem co robić w tej sytuacji... A właściciela psów bez smyczy jeszcze mają do mnie pretensje ze mam ciężkiego psa
Dzień dobry.
Ciężko jest tłumaczyć zachowanie innych właścicieli. Nie każdy pies lubi towarzystwo, nie każdy toleruje inne zwierzęta. Z pewnością warto trenować z psem posłuszeństwo – wykonywanie komend jest istotne i w chwilach kryzysu należy chociaż spróbować zatrzymać psa komendą siad, albo stój. Za prawidłowo wykonane komendy należy sowicie psa nagrodzić. Czy pies został wykastrowany? Często zabieg kastracji pomaga w opanowaniu niesfornego charakteru i łagodzi zachowanie wobec innych zwierząt. Proszę też zapoznać się z akcją „żółta wstążka”. Co prawda nie jest zbyt popularna w Polsce, jednak zawsze warto spróbować. Naszywki na szelki, informujące o niechęci psa do innych zwierząt są również dość przydatne. Proszę pamiętać o regularnym szczepieniu psa na wściekliznę – w przypadku pogryzień winny jest nie ten, który sprowokował, ale ten który ugryzł, warto mieć przy sobie aktualne zaświadczenie. W miejsca szczególnie często uczęszczane przez inne zwierzęta warto założyć pupilowi kaganiec kubełkowy. Niestety, nie mam złotego środka, który z pewnością sprawdzi się w opisywanych przez Pana sytuacjach, jednak mam nadzieje, że dzięki tym wskazówkom uda się opanować kryzys w razie potrzeby.
Pozdrawiam, Katarzyna Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii.
Witam!
Mój mały kotek ma problem z normalnym poruszaniem się, stawaniem na tylnie łapki. Zamieszczam zdjęcia, by lepiej można byłoby się przyjrzeć sytuacji. Kotek się niestety czołga. Jego nóżki są wykrzywione do tyłu. Czy jest szansa, by pomóc?
https://www.fotosik.pl/zdjecie/b1b9d6b1f7ba6abc
https://www.fotosik.pl/zdjecie/42cfee603ae19094
https://www.fotosik.pl/zdjecie/70d5a1b2a0bb25b2
Dzień dobry.
Same zdjęcia nie wystarczą do postawienia diagnozy. Aby postawić trafne rozpoznanie należy zbadać kota, sprawdzić, jaki jest poziom ruchomości stawów, czy prostowniki i zginacze działają w sposób prawidłowy, czy kościec jest odpowiednio wykształcony. Warto w tym celu udać się do lekarza weterynarii, a najlepiej wybrać gabinet wyposażony w aparat do zdjęć RTG. Niekiedy deformacje podobne do tych, które widnieją na przedstawionym przez Panią zdjęciu są wynikiem niedoborów mineralno witaminowych, albo nieodpowiedniej diety, zbyt małej ilości białka, lub chorób zakaźnych, które matka przebyła będąc w ciąży z maluchem. Z pewnością istnieje jakaś forma terapii, albo w formie leków, zabiegów lub odpowiedniej rehabilitacji małego pacjenta, jednak najpierw należy ustalić przyczynę takiego wyglądu kończyn. Do czasu ustalenia terminu wizyty, powinna Pani zwracać szczególną uwage, aby w trakcie czołgania się nie dochodziło do urazów naskórka na stopach.
Pozdrawiam, Katarzyna Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii.