Witam,
Jeśli jest ktoś w stanie - bardzo proszę o pomoc. Mam 8 letniego kundelka średniej wielkości. Sytuacja wygląda tak, że ostatnio się z nim przeprowadziłam, mijają już 3 tygodnie a on wciąż szczeka gdy tylko zostaje z kotem sam w domu. W momencie gdy zobaczy, że zakładam kurtkę to nie chce nawet wejść do pokoju, na siłę stoi/ leży w przejściu. Gdy tylko wyjdę z domu ciągle szczeka, dodatkowo gdy przyjdzie do nas ktokolwiek również szczeka. Nie mogę wyjść z domu, ani poza nawet na chwilę bo wiecznie szczeka i nie potrafi słuchać aby przestał. Nie interesują go żadne smaczki ani zabawki bo gdy widzi że wychodzę wpada w furię... Bardzo potrzebuje pomocy, bo to naprawdę jest uciążliwe i już sobie z tym nie radzę. Czy jest szansa, że gdyby został wykastrowany uspokoił by się ? A może istnieją jakieś leki, które mogłyby w tym pomóc.
Dodam, że w domu rodzinnym również był okres czasu, że szczekał gdy zostawał sam bez żadnego człowieka, ale po latach to się znormalizowało. Jednakże w tym przypadku, "lata" na opanowanie tego to zbyt długo....
Będę wdzięczna za pomoc!
Pozdrawiam.