Powiadomienia
Clear all

Parwowiroza u ciężarnej suczki

Avatar photo
Posty: 2
Aktywny użytkownik
Inicjator dyskusji
 

Witam. Moja sunia jest w połowie ciąży i zachorowała na parwowirozę. Prawdopodobnie uda się ją wyleczyć, bo szybko były podawane kroplówki i zastrzyki. Mam jednak dylemat: co ze szczeniętami? Czy są jakiekolwiek szanse, że przeżyją po porodzie? Przecież sunia będzie ten wirus miała jeszcze przez pół roku i czy nie zarażą się? Weterynarz powiedział, że mogą nabyć przeciwciała od matki, czy to prawda? Poza tym w domu mamy jeszcze jednego pieska i kota. Jak mam ich odizolować? Nie mam takiej możliwości, żeby tak zrobić, bo jak i gdzie? Przez kilka miesięcy? Poza tym pieski biegają po działce (prawie 0,5 ha) i nie jestem w stanie nieustannie sprzątać czy dezynfekować każdej kupy przez pół roku. Czy zwierzę jeśli ma kontakt np. z kałem zarażonego musi czy może się zarazić tym wirusem? A my przecież tez roznosimy tego wirusa-chociażby na butach. Mam mętlik w głowie i nie wiem,co robić. Bardzo kochamy nasze zwierzaki i nie chcemy ich stracić. Wychowują się z dziećmi i są traktowane jak pełnoprawni domownicy. Bardzo proszę o pomoc.

 

 
Opublikowany : 23/03/2018 19:56
Lek. wet. Magda Zdanowska
Posty: 338
Ekspert
 

Dzień dobry.

Niestety szczenięta mają niewielką szansę na przeżycie. Jeżeli suka faktycznie choruje na parwowirozę, to nie była odpowiednio szczepiona przeciwko tej chorobie, nie rozwinęła się u niej odporność i nie ma przeciwciał, które może przekazać szczeniętom, w przeciwnym razie przecież by nie zachorowała.

Wytworzone przeciwciała w trakcie choroby nie uchronią płodów przed wirusem, gdyż będzie już na to za późno, do zakażenia wewnątrzmacicznego doszło wcześniej. U płodów po zakażeniu wewnątrzmacicznym zwykle dochodzi do rozwoju postaci sercowej parwowirozy. Najczęściej dotyczy ona wszystkich szczeniąt w miocie, które giną. Przed śmiercią może dojść do duszności oraz wymiotów i biegunki.

Do zejścia śmiertelnego wynikającego z niewydolności serca może dojść po kilku tygodniach, a nawet miesiącach od porodu.

W dzisiejszych czasach nie spotyka się wrodzonej parwowirozy, ponieważ zdecydowana większość właścicieli wykonuje regularne szczepienia, podobnie psy w schroniskach są regularnie uodparniane przeciwko chorobom zakaźnym.

Wirus CPV jest bardzo oporny na działanie czynników fizycznych i chemicznych, w środowisku w sprzyjających warunkach potrafi utrzymywać aktywność nawet przez kilka lat.

W celu uchronienia pozostałych zwierząt, poza odkażeniem domu i usuwaniem kału z posesji, konieczne jest regularne, coroczne szczepienie.

Kot również powinien być szczepiony, ponieważ wirus parwowirozy jest spokrewniony z wirusem panleukopenii.

Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska.

Forum weterynaryjne Co w Sierści Piszczy

 
Opublikowany : 29/03/2018 05:39
Avatar photo
Posty: 2
Aktywny użytkownik
Inicjator dyskusji
 

Witam.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Sunia trafiła do nas przypadkowo i zapewne nie była nigdy szczepiona. Kilka dni temu miała przedwczesny poród, na szczęście ona sama wraca do zdrowia.

Serdecznie pozdrawiam, Ela.

 

 
Opublikowany : 30/03/2018 21:46

Odpowiedz

Twoje imię

Twój email

Tytuł *

Maksymalny dopuszczalny rozmiar pliku 25MB

 

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Zalecenia lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Porady lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Zgoda marketingowa: wyrażam zgodę, aby Co w Sierści Piszczy skontaktował się ze mną drogą mailową, korzystając z informacji podanych w tym formularzu dla celów informacyjnych, aktualizacji i marketingu. Jeśli chcesz wycofać Twoją zgodę kliknij link rezygnacji u dołu każdego wysyłanego przez nas maila. Szanujemy Twoją prywatność i dane osobowe. Tutaj znajdziesz naszą politykę prywatności i regulamin newslettera. Przesyłając ten formularz zgadzasz się, że możemy przetwarzać Twoje dane osobowe zgodnie z tymi warunkami.