Powiadomienia
Clear all

Utrata świadomości u psa, leczenie w kierunku Cushinga, różne diagnozy

Avatar photo
 Patrycja
Posty: 1
Nowy użytkownik Gość
Inicjator dyskusji
 

Dzień dobry,

zwracam się z prośbą o pomoc dotyczącą diagnozy suczki. Suczka w maju kończy 12 lat, jest rasy WHWT. Waży aktualnie 5,1 kg (jest maleńka i jej waga zawsze wahała się w okolicach 6 kg). To raczej typ kanapowca, jeśli się bawi to po kilku minutach jest znudzona i idzie spać. Alergia pokarmowa i wymioty po jakichkolwiek karmach spowodowały, że przyjmowała gotowane przez nas jedzenie.

Co roku kontrolowaliśmy stan psa, wyniki były prawidłowe. Piesek od kilku lat przyjmuje Forthyron (dawka ¼ x2). Kontrolowaliśmy T4, które po lekach było książkowe. Często z badań wynikały także podwyższone wyniki wątrobowe, ale według lekarzy nie były one niepokojące. Ostropest miał załatwić ten problem. Tytułem przykładu:

– w wynikach w końca listopada 2021 r.: AspAT 57 [norma do 45], AIAT 149 [norma 60],

– w wynikach w kwietnia br.: ALT 112,2 [norma: 80], AST 121,2 [norma 76].

Problemy zdrowotne zaczęły się w lutym tego roku, kiedy suczka miała stwierdzone ropomacicze (cieczka w grudniu). Wyniki krwi były prawidłowe, więc przeprowadzono zabieg. Niepokojące wówczas dla nas było nadmierne szczekanie psa po zjedzeniu posiłku. Piesek doszedł do siebie po kilku dniach. Wyniki krwi powtórzone kilka dni później, prawidłowe. Nie stwierdzono uszkodzenia nerek. Po zabiegu mieliśmy wrażenie, że ciężko oddycha – okazało się, że woda okala jej płuca. Dostała leki i było już dużo lepiej. Aktualnie ten problem się nie pojawia (potwierdzone 12.04. przez kardiologa).

Po ropomaciczu zmieniliśmy nawyki żywieniowe. Wprowadziliśmy suchą karmę [Wiejska Zagroda] oraz mokrą [Petner]. Wiązało się to z tym, że suczka nie chciała jeść gotowanych pokarmów (rano zjadła, a wieczorem i na drugi dzień powąchała i odchodziła od miski). Suczka zajadała karmę ze smakiem – co nas ucieszyło, bo raczej odmawiała takiego jedzenia lub po nim wymiotowała. Po zjedzeniu karmy przeznaczonej dla psów o wrażliwym żołądku, całość zwróciła. Od soboty 09.04. jadła je bardzo łapczywie, choć wcześniej były dni, kiedy omijała od rana miskę z karmą szerokim łukiem (np. w czwartek 07.04. zjadła dopiero po godz. 12.00 pierwszy posiłek i to niecały).

Około 3 tygodnie temu suczka podczas wizyty u groomera wkładała sobie łapki do pyszczka. Dzień później rozpoczęły się wymioty przeźroczystą wydzieliną z dużą ilością białej piany. Wymioty były intensywne. Suczka stawała w koncie pomieszczenia i stała tam dłuższy czas. Weterynarz rozpoznał zapalenie dróg oddechowych, suczka dostała leki i wykonywaliśmy inhalacje. Po tym wymioty aż do 08.04. się nie pojawiały.

W zeszły piątek suczka zwymiotowała 3 razy w nocy karmą z białą pianą. Rano była na spacerze, bez problemu weszła sama po schodach na 2gie piętro, nic nie wskazywało na złe samopoczucie. Po powrocie suczce zaczęły trząść się łapki, po wypiciu wody zwymiotowała jeszcze 2 razy białą pianą z przeźroczystą wydzieliną i całkiem sporym kawałkiem kurczaka (najpewniej zjadła go podczas spaceru, czego nie widzieliśmy). Po wypiciu wody suczka już nie wymiotowała.

W drodze do weterynarza suczka słabła, zaczęła także w dziwny sposób ruszać głową [zdecydowane i krótkie ruchy jak przy kaszlu]. Kiedy dotarliśmy na miejsce była nieprzytomna (na moich rękach podnosiła bardzo wysoko głowę ku górze jakby opływała). Na miejscu okazało się, że piesek był całkowicie odwodniony i miał stan podgorączkowy [39 st], podano kroplówkę, szereg leków p-wymiotnych, p-bólowych i rozkurczowych. Podano także steryd i antybiotyk [RAPIDEXON i SYNULOX]. Tego dnia zauważyliśmy, że suczka może gorzej widzieć. Wykonane usg stwierdziło zapalenie żołądka i jelit oraz dużo pęcherzyków powietrza. Poza tym wszystko w porządku. Poziom T4 całkowitego – niemierzalny, podwyższona dawka Forthyronu do 1/2 x2. Wstępna diagnoza: problemy neurologiczne, być może guz mózgu. Weterynarz nie wykluczał jednak, że ruchy głową mogą stanowić tik nerwowy. Wyniki krwi wskazywały podwyższone leukocyty, wyniki wątrobowe opisane wyżej. Nie stwierdzono cukrzycy.

W sobotę było troszkę lepiej, suczka nawet samodzielnie z rozpędu weszła po schodach i szczekała na dworze. Niezależnie od tego bardzo dużo spała i była słaba, co było widać w sposobie chodu. Coraz rzadziej pojawiały się ww. ruchy głową, a nawet ustały całkowicie w niedzielę. W sobotę i niedzielę byliśmy pod kontrolą weterynarza, stan suczki w niedzielę spowodował, że nie musiała już przyjmować kroplówki. W sobotę mieliśmy wrażenie, że suczka kaszle, a w niedziele wieczorem pojawiła się wodnista wydzielina z nosa. Objawy te weterynarz zakwalifikował jako skutek jej aktualnego stanu zdrowia.

Stan pogorszył się w poniedziałek. Od rana suczka znowu zaczęła wykonywać ruchy głową. Umówiliśmy się do neurologa na kolejny dzień. Wieczorem (ok. 21) z uwagi na pogorszenie ruchów głowy [suczka podnosiła głowę do góry] udaliśmy się do innego weterynarza, powtórzył steryd i antybiotyk. Wstępna diagnoza: udar.

W nocy z pon. na wt. suczka była bardzo niespokojna, chodziła i wchodziła w przedmioty. Stawała w koncie pomieszczenia i stała tam kilka minut. Ok 7 rano zaczęła bardzo dyszeć i się ślinić, nie podejmowała nawet prób ustania na łapkach. Natychmiast udaliśmy się do całodobowej kliniki weterynaryjnej, w której suczka zostać ma 2 dni. Po przyjeździe do kliniki suczka ponownie była odwodniona i nieprzytomna, jej stan o godz. 15.00 tego dnia był stabilny, dużo spała lecz nadal pozostawała jakby nieświadoma. Ponownie dostała steryd i antybiotyk. Wyniki krwi wskazywały nieznacznie podwyższone leukocyty oraz nieznacznie podwyższone wyniki wątrobowe. Wstępna diagnoza: być może choroby współtowarzyszące obudziły się po sterydach i dlatego tak jest. Badania będą aktualnie nakierowane na wykluczenie choroby Cushinga.

Poczytałam także o chorobie Cushinga. Wynika z niego, m.in. że pies w sposób wzmożony pije oraz częściej oddaje mocz. To się potwierdza, jednak takie sytuacje były epizodyczne i najczęściej zwiastowały zapalenie – dłuższy czas walczyliśmy z ropiejącym oczkiem, lizaniem łapek oraz nawracającym zapaleniem ucha. Kiedy suczka źle się czuła, piła więcej i siusiała w domu (jakby chciała nam pokazać, że coś jest nie tak). Poza tym nie mieliśmy z tym problemu. Przez ostatnie kilka miesięcy piesek czasem wstawał w nocy, żeby się napić i szedł dalej spać. Uznaliśmy jednak, że wynika to z jego przyzwyczajenia dot. naszego późnego chodzenia spać [godzina 1-2 w nocy]. Suczka nie ma obwisłego brzuszka, po ropomaciczu nawet martwimy się, że jest za chuda (ma wyrysowaną linię jak wyżeł 😉). Suczka nie łysieje, nie miała biegunki i normalnie się wypróżniała.

Proszę o pomoc. Obawiam się o stan suczki i nawracające „ataki” i utratę świadomości. Kompletnie nie wiem co robić. Myślimy, by umówić się ponownie do neurologa (wcześniejsza wizyta odwołana z uwagi na pobyt w klinice). Tyle, że zgodnie z opinią dwóch weterynarzy suczka nie kwalifikuje się do TK. Suczka pije wodę, a mimo to za każdym razem weterynarz stwierdza odwodnienie. Nie wyobrażam sobie zostawić jej samej w domu, gdy jesteśmy w pracy ze świadomością, że sytuacja może się powtórzyć.

 
Opublikowany : 13/04/2022 10:46
Słowa kluczowe tematu
Lekarz weterynarii Katarzyna Hołownia
Posty: 738
Ekspert Administrator
 

Dzień dobry.
Zaczynając od początku – przypomnę, że jedzenie oferowane psu w czasie posiłków powinno być zabrane, w razie gdy nie jest zjedzone. Karma dla psa nie może zalegać w misce, staje się przez to zwietrzała, nieatrakcyjna do jedzenia. Worek z karmą powinien być otwarty nie dłużej, niż 2 tygodnie. Jeśli chodzi o tarczycę, aby miarodajnie ocenić, czy dawka Forthyronu jest odpowiednia należy określić poziom fT4, a nie T4 całkowitej. Co więcej, pomiar powinien odbywać się 3-5godzin po przyjęciu tabletki. Wspomniała Pani o problemach kardiologicznych. Obrzęk płuc często jest spowodowany problemami z funkcjonwaniem serca, pacjenci, u których raz wystąpił powinni być kontrolowani przez kardiologa regularnie. Pienista wydzielina z nosa, przy jednoczesnym silnym kaszlu, może również potwierdzać te domysły. Problemy z kaszlem u psa tej rasy zawsze powinny skłonić do wykonania zdjęcia RTG. U WHWT szczególnie często występuje idiopatyczne włóknienie płuc. Myślę, że warto umówić się na badanie USG do specjalisty, aby z jak największą dokładnością ocenić wątrobę, nadnercza i nerki pacjentki. Biorąc pod uwagę opisywane przez Panią objawy należałoby też powtórzyć badanie kardiologiczne, wraz z pomiarem ciśnienia krwi – w przypadku nadciśnienia, może dochodzić do mikrowylewów w mózgu, oraz odklejenia siatkówki, co będzie wyjaśniało nagłą utratę wzroku. Rozsądnie będzie też przemyśleć powtórzenie wyników badania krwi, ale z poszerzeniem ich o jonogram. Warto wykonać badania w kierunku Cushinga – najprostszym jest oznaczenie stosunku kortyzolu do kreatyniny z moczu pacjenta, jest mało inwazyjne, a jego ujemny wynik z dużą szansą prawdopodobieństwa wyklucza chorobę Cushinga. Mam nadzieję, że szybko uda się ustalić, co dolega Pani pupilce.
Pozdrawiam, K. Hołownia-Olszak, lekarz weterynarii.

Forum weterynaryjne Co w Sierści Piszczy

 
Opublikowany : 15/04/2022 07:31

Odpowiedz

Twoje imię

Twój email

Tytuł *

Maksymalny dopuszczalny rozmiar pliku 10MB

 

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Zalecenia lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Porady lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Zgoda marketingowa: wyrażam zgodę, aby Co w Sierści Piszczy skontaktował się ze mną drogą mailową, korzystając z informacji podanych w tym formularzu dla celów informacyjnych, aktualizacji i marketingu. Jeśli chcesz wycofać Twoją zgodę kliknij link rezygnacji u dołu każdego wysyłanego przez nas maila. Szanujemy Twoją prywatność i dane osobowe. Tutaj znajdziesz naszą politykę prywatności i regulamin newslettera. Przesyłając ten formularz zgadzasz się, że możemy przetwarzać Twoje dane osobowe zgodnie z tymi warunkami.