Nadpobudliwy pies: jak go uspokoić i czym zająć psa?

Nadpobudliwy pies
Nadpobudliwy pies

Dzisiaj chciałabym się zająć jednym z bardziej popularnych tematów, czyli pracą z psem nadpobudliwym. Jest to problem wielu osób, które szukają wsparcia u behawiorystów. Mają psiaka, który nie może albo nie chce się uspokoić i dosłownie roznosi dom, a domownicy nie są w stanie normalnie funkcjonować, bo cały czas muszą zajmować się swoim psem albo martwią się, czy jego potrzeby są zaspokojone. Dlatego postarajmy się zrozumieć ten problem.

Jaka może być przyczyna nadpobudliwości?

Osobiście uważam, że nie jesteśmy w stanie rozwiązać w sensowny sposób problemu, jeśli nie dotrzemy do jego źródła. Dlatego zawsze zaczynam pracę z psem od poznania jego historii, obserwacji i zebrania jak największej ilości informacji. Takie całościowe spojrzenie na psa jest podstawą rzetelnej diagnozy, a co za tym idzie rozwiązania problemu.

Przyczyn może być naprawdę wiele, bo hasło „nadpobudliwość” jest bardzo pojemne i może mieć wiele źródeł oraz interpretacji.

Za krótkie spacery

Za krótkie spacery
Za krótkie spacery

Załóżmy, że mamy młodego psiaka, który wychodzi na krótkie spacery przed blok, tylko na tzw. „siku”. Tymczasem pies (szczególnie młody i odważny, nie mówimy tu o psiakach lękliwych czy z innymi zaburzeniami behawioralnymi) potrzebuje zazwyczaj większej liczby bodźców i zapachów, eksploracji przestrzeni, kontaktów socjalnych z innymi psami, poznawania nowych zakątków, wybiegania się i tak dalej. Jeżeli nie dostarczymy mu tego, to może rodzić wewnętrzną frustrację i pies stanie się „trudny” i zacznie rozładowywać się w inny sposób, na przykład niszcząc rzeczy czy szczekając.

Sam ogród to za mało

Sam ogród to za mało
Sam ogród to za mało

Inny przykład: mamy psa, który mieszka w domu z ogrodem. Wielu właścicieli uważa, że ogród załatwia sprawę i wystarczy psa wypuścić na zewnątrz, żeby sobie polatał i po problemie. A tymczasem psiak zamiast szczęśliwie hasać po trawie, zaczyna biegać koło płotu, oszczekując wszystko, co rusza się za ogrodzeniem, próbuje podkopywać się i uciekać. Dlaczego tak się dzieje? No cóż, dom z ogrodem to często pułapka większa niż myślimy. Pies na pewno cieszy się z możliwości wybiegania, ale dosyć szybko poznaje też teren, jego zapachy i chce więcej. Ogród staje się nudny niczym kolejny pokój! Pies staje się znowu sfrustrowany i pobudzony. Dlatego w nadpobudliwy sposób reaguje na bodźce z zewnątrz i próbuje się niekiedy wydostać.

Rasa psa

Rasa psa
Rasa psa

Kolejna potencjalna przyczyna: tutaj kluczem jest rasa psa (albo predyspozycje psa, jeśli to kundelek). Jeżeli mamy psa rasy pracującej (np. psa myśliwskiego czy pasterskiego) to musimy wiedzieć, że bez zaspokojenia jego naturalnych potrzeb możemy „wyhodować” psa nadpobudliwego.

Dziwi nas, że nasz terier albo jamnik ciągle kopie dziury? No cóż mamy psa, który kocha nory, bo pierwotnie był hodowany do pogoni za małymi zwierzakami i szukania ich w norach. A może dziwi nas, że nasz wyżeł ciągle szuka tropów w lesie, nie może się skupić na niczym innym i gdy tylko coś poczuje, to rzuca się w pogoń, a my możemy sobie zdzierać gardło, żeby zawrócił i nic? To również normalne, to w końcu wytrawny tropiciel, który rzuca się za zwierzyną.

A może mamy słodkiego border collie, który nie potrafi usiedzieć w miejscu i ciągle musi coś robić i potrafi godzinami zaganiać rodzinę w jedno miejsce? Hmm, tak to bywa z psami pasterskimi.

Oczywiście to są skrajne przypadki, nie każdy pies danej rasy będzie się zachowywał tak samo, ale zanim zdecydujemy się na konkretną rasę, naprawdę warto się o niej jak najwięcej dowiedzieć, żebyśmy potem nie byli zdziwieni.

Problemy behawioralne

Dosyć często przyczyną „nerwowości” u psa mogą być również jego braki socjalizacyjne i nieprawidłowy rozwój. Załóżmy, że psiak w kluczowym momencie rozwoju (tzw. okienko socjalizacyjne) był wystawiany na nieprzyjazne bodźce, albo już w życiu płodowym był pod wpływem stresu pochodzącego od matki, to w dorosłym życiu to przypuszczalnie wyjdzie. Pies będzie zestresowany, nie będzie potrafił odpoczywać, będzie nadmiernie wrażliwy na bodźce, wiecznie czujny, napięty lub rozszczekany (szczekanie to też forma rozładowania napięcia u psa!).

Problemy neurologiczne

Z jeszcze innych przyczyn, które mogą wywoływać niezrozumiałe dla nas zachowania i nadpobudliwość, warto wymienić problemy neurologiczne psa. Czasami nie ma racjonalnej przyczyny środowiskowej dla której pies się zachowuje „dziwnie” i jest nadpobudliwy. Potrafi na przykład przez kilka godzin szczekać na pustą ścianę. Wtedy warto zastanowić się nad konsultacją z weterynarzem, bo przyczyna może leżeć w medycynie, a nie behawioryzmie.

Przykłady można mnożyć, ale generalnie chodzi o to, żeby w miarę możliwości zrozumieć, co stoi za konkretnym przypadkiem i na tej podstawie dobrać dopiero odpowiednią technikę pracy z psiakiem.

Jak pracować z nadpobudliwym psem?

Jak pracować z nadpobudliwym psem?
Jak pracować z nadpobudliwym psem?

Tak jak już wspomniałam, jest to sprawa indywidualna i zależy od psiaka. Ale jest kilka obszarów, które są wspólnym mianownikiem dla wszystkich. Przede wszystkim spróbujmy ustalić, czy pies ma zaspokojone wszystkie potrzeby życiowe i czy frustracja i nadpobudliwość (te rzeczy się często zazębiają) nie wynika właśnie z tego.

Zadajmy sobie kilka pytań:

  • Czy nasz pies ma odpowiednią ilość spacerów dostosowaną do jego potrzeb, wieku i rasy?
  • Czy ma odpowiednią liczbę kontaktów socjalnych z innymi psami (tu oczywiście zakładamy, że pies nie ma problemów w kontaktach)?
  • Czy pies nie ma problemów zdrowotnych? Często bowiem nietypowe zachowanie psa wynika z tego, że coś boli psa, albo czuje się niekomfortowo.
  • Czy pies jest żywiony pełnowartościową karmą i w odpowiedniej ilości, tak żeby w jego organiźmie była zachowana równowaga? Zdarza się bowiem, że pies staje się nadpobudliwy, gdy ma obniżony poziom glukozy albo za dużo kukurydzy w karmie dla psa.
  • Czy pies ma zaspokojone potrzeby typowe dla swojej rasy?

Odpowiedź na te pytania będzie dobrą podstawą do pracy!

Wiek psa

Musimy również zwrócić uwagę na wiek psa. Bo nadpobudliwość u szczeniaka to coś innego niż u dorosłego (lub zaawansowanego wiekowo) psiaka. Szczeniak siłą rzeczy jest nadpobudliwy, żywotny i ciekawski, bo to jego metoda na poznawanie świata. I bardzo dobrze. Nie możemy oczekiwać, że maluch będzie siedział grzecznie w miejscu przez 8 godzin, gdy my będziemy w pracy. To musiałby być jakiś wyjątkowy egzemplarz 😉

Jeżeli jednak czas upływa, a psiak nadal próbuje wariować w nieskończoność, to warto poszukać przyczyny.

Trening z nadpobudliwym psem

Trening z nadpobudliwym psem
Trening z nadpobudliwym psem

Tutaj musimy poszukać odpowiedniej techniki pracy. Psy nadpobudliwe (i szczeniaki) mają często problem z koncentracją uwagi. Są w stanie się skupić, ale byle bodziec jest w stanie wytrącić je z tego stanu i często trzeba zaczynać pracę od nowa.

Spokojne miejsce

Dlatego zadbajmy przede wszystkim o dobre warunki do pracy. Znajdźmy spokojne, ciche miejsce, które pies najlepiej dobrze zna, tak żeby było dla niego nudne i przewidywalne. Wtedy będzie miał mniejszy problem z koncentracją.

Róbmy też sesje krótsze i dawajmy psu pomiędzy czas na relaks. Nie ma nic gorszego niż zmęczenie psa treningiem. Wtedy nie będzie miał na niego ochoty. Stosujmy zasadę jak w szkole – lekcja-przerwa-lekcja.

Zdecydowanie lepiej jest też ćwiczyć częściej i krócej, niż dłużej, a rzadziej.

Pozwól psu pomyśleć

Psy, podobnie jak ludzie potrzebują nie tylko stymulacji fizycznej, ale też intelektualnej. To również jeden z wielu mitów, że wybiegany pies, to szczęśliwy pies. Oczywiście bez tego się nie obejdzie, ale warto też psa pobudzać intelektualnie. Jest to nieoceniona pomoc w przypadku psów seniorów, które siłą rzeczy nie są w stanie już biegać jak szczeniaki, a taka praca intelektualna może opóźnić proces starzenia mózgu.

Jak zmotywować psa do myślenia?

Nie popadajmy od razu w panikę i nie biegnijmy do kiosku ruchu po krzyżówki dla psa albo sudoku. Nie musi też konstruować rakiety NASA. Wystarczą proste rzeczy. Bardzo fajnie sprawdzają się tu podstawowe komendy i sztuczki. W przypadku psów seniorów może być potrzebna większa liczba powtórzeń i więcej cierpliwości, ale nie jest prawdą stare porzekadło, że starych psów nie uczy się nowych sztuczek 😉

Zróbmy psu zabawkę

Dużą popularnością zaczęły cieszyć się teraz tak zwane zabawki interaktywne. Psiaki mają łamigłówkę do rozwiązania, muszą przesunąć łapką dźwignię, albo pociągnąć za sznurek, czy usunąć noskiem pionek, żeby dostać się do pysznych smakołyków. Ale takie zabawki są zwykle dosyć drogie, więc możemy w domu (w internecie jest wiele tutoriali, jak je zrobić!) sami skonstruować taką zabawkę. Gwarantuję, że to będzie dla psa duża radość i wyzwanie. Pozwoli mu to też skupić się na chwilę na rozwiązaniu zadania, a w przypadku psów nadpobudliwych jest to niezwykle ważne.

Zadania dopasowane do rasy psa

Jak już wcześniej wspomniałam konkretne rasy mają swoje potrzeby. Jeżeli mamy psa rasy myśliwskiej, to nie oznacza od razu, że mamy zabierać go na profesjonalne polowania. Ale znajdźmy zajęcie, które pozwoli mu rozładować jego naturalny instynkt, bo on i tak w nim jest, więc musimy nauczyć się z nim żyć. Jeżeli wiemy, że nasz pies myśliwski czerpie ogromną satysfakcję z tropienia, to zabierzmy go na fajne zajęcia z tropienia albo z pracy węchowej (tzw. nosework). Możemy też sami pobawić się w zostawianie śladów albo zrobić w domu zabawy, które uruchomią nos naszego psa i pozwolą mu wytropić coś fajnego.

Jeżeli mamy z kolei charcika, to powszechnie wiadomo, że te psy potrzebują ruchu. Ale niekoniecznie mowa tu o długich i męczących maratonach. Raczej pomyślmy o krótkim sprincie. Zabierzmy psa w bezpieczne, ogrodzone miejsce i zwyczajnie dajmy mu się wybiegać albo pogonić z innym równie szybkim psiakiem.

Węszenie, lizanie, żucie, gryzienie

Te cztery czynności to świetna metoda na uspokojenie praktycznie każdego nadpobudliwego psa. Poszukajmy zabawek (dobrze sprawdzi się kong albo mata liżąca czy mata węchowa) i zabaw, które angażują psa właśnie w węszenie, żucie rzeczy (nie mówimy tu oczywiście o żuciu kapci!), obgryzanie czy wylizywanie karmy albo smaczków z trudno dostępnych miejsc. Te czynności doskonale wyciszają, relaksują i skupiają psa.

Wiele psów lubi też rozrywać rzeczy (strzeżcie się zużyte chusteczki higieniczne albo opakowania kartonowe!), więc możemy skonstruować taką zabawkę, która pozwoli zrealizować tę potrzebę, ale w kontrolowanych warunkach.

Masaż dla psa

Masaż dla psa
Masaż dla psa

Wiele osób patrzy z niedowierzaniem, gdy wspominam o masażu dla psów. Mają masować swojego psa jak w jakimś SPA? Ależ tak! Psy nadpobudliwe bardzo ładnie się uspokajają i wyciszają pod wpływem dotyku (oczywiście te, które nie mają z nim problemu). Jeżeli nas takie rzeczy interesują, to możemy się zapisać na kurs masażu (np. Tellington-Touch albo masaż GaSa), ale wystarczy, że obejrzymy sobie kilka prostych filmików w internecie, nauczymy się kilku prostych ruchów i już możemy masować naszego psiaka. Oczywiście nic na siłę, nie każdy pies przyjmuje dotyk tak samo, może na początku sesje będą krótkie, ale taki masaż naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Sesja z behawiorystą

Jeżeli mimo naszych wysiłków i pracy z psem nadal nie jesteśmy w stanie „pokonać” jego nadpobudliwości, umówmy się na sesję z behawiorystą czy dobrym trenerem, który pokaże nam jak pracować z naszym psiakiem, żeby czuł się dobrze. Powodzenia!

Wykorzystane źródła >>

Avatar of behawiorysta coape ewa jaworska

Behawiorysta COAPE Ewa Jaworska

Jestem dyplomowaną behawiorystką psów COAPE (Centre of Applied Pet Ethology) oraz trenerką psów. Pracuję na co dzień z psiakami z problemami behawioralnymi i szkolę psy w każdym wieku, a w wolnym czasie pomagam jako wolontariuszka w Schronisku dla Zwierząt na Paluchu. Publikuję również artykuły i prowadzę seminaria, starając się przybliżyć wspaniały psi świat każdemu, kto tylko chce słuchać ;) Prywatnie jestem opiekunką dwóch psich rozrób Pianki i Mili. Jak widać, psy to całe moje życie!

Komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Zobacz wszystkie komentarze
4
0
Zadaj pytanie lekarzowix

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Zalecenia lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Co Piszczy w Sierści Twojego zwierzaka?

Porady lekarzy weterynarii na Twoim mailu

+ ebook "Czy leki ludzkie są bezpieczne dla psa i kota?"

Zgoda marketingowa: wyrażam zgodę, aby Co w Sierści Piszczy skontaktował się ze mną drogą mailową, korzystając z informacji podanych w tym formularzu dla celów informacyjnych, aktualizacji i marketingu. Jeśli chcesz wycofać Twoją zgodę kliknij link rezygnacji u dołu każdego wysyłanego przez nas maila. Szanujemy Twoją prywatność i dane osobowe. Tutaj znajdziesz naszą politykę prywatności i regulamin newslettera. Przesyłając ten formularz zgadzasz się, że możemy przetwarzać Twoje dane osobowe zgodnie z tymi warunkami.